Zamknięto ponad 100 porodówek w ciągu ostatnich 15 lat!
Szpitale masowo zamykają porodówki.
Brak profesjonalnej pomocy dla rodzących jeszcze bardziej zniechęci Polki do rodzenia dzieci.
CO SIĘ WŁAŚNIE DZIEJE
Rodzące trafiają na SOR, a nie na porodówkę
Szpitale masowo zamykają oddziały położnicze.
W ich miejsce rząd wprowadza tzw. „pokoje narodzin" — miejsca na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych, w których rodzące uzyskają pomoc położnej.
Lekarze ostrzegają, że to katastrofa.
W styczniu 2026 r. w Leżajsku doszło do pierwszego porodu na SOR-ze — kobietę, zamiast na oddział położniczy, przewieziono na ratunkowy (Polsat News 22.01.2026r.)
Brak profesjonalnej pomocy dla rodzących jeszcze bardziej zniechęci Polki do decyzji o dzieciach — w szczególności w obliczu zapaści demograficznej.
SOR powstał, by ratować życie w nagłych przypadkach — nie po to, by przyjmować porody.
Lekarze i dyrektorzy szpitali biją na alarm
Z posiedzenia parlamentarnego
Zespołu ds. Opieki Okołoporodowej
14.04.2026r.
„
To się skończy źle!
„
Decydenci mają nie powiem gdzie porodówki i oddziały dziecięce!
„
To kompletna pomyłka — poświęcamy ciężarne i dzieci!
„
Przyszłość mają tylko zakłady pogrzebowe!
Pierwszy poród na SOR-ze w Leżajsku
Zamiast trafić na porodówkę, rodząca kobieta w Leżajsku została przetransportowana na SOR.
„Polsat News” 22.01.2026

DLACZEGO TO WAŻNE
Cztery powody, dla których nie wolno zamykać porodówek
1.
BEZPIECZEŃSTWO
Poród potrafi w kilka minut wymagać pilnej interwencji lekarza, a nawet cesarskiego cięcia. SOR nie jest do tego przygotowany.
2.
GODNOŚĆ
Dziecko powinno przychodzić na świat w godnych warunkach oddziału położniczego, nie na przeciążonym oddziale ratunkowym.
3.
DOSTĘPNOŚĆ
Kobiety w mniejszych miejscowościach — m.in. na Podkarpaciu — tracą dostęp do porodówek w pobliżu domu.
4.
DEMOGRAFIA
Zapaść opieki okołoporodowej zniechęca Polki do decyzji o kolejnych dzieciach - w obliczu kryzysu demograficznego.
TREŚĆ PETYCJI
Petycja do Ministerstwa Zdrowia
DO PANI MINISTER ZDROWIA
Szanowna Pani Minister,
wyrażamy kategoryczny sprzeciw wobec likwidacji kolejnych oddziałów ginekologiczno-położniczych i pozbawianiu profesjonalnej opieki setek tysięcy polskich matek!

Sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna. W ciągu minionych lat zlikwidowano ponad 100 porodówek. Tylko w ubiegłym roku ubyło 27 oddziałów, a w 2024 roku – 29. Nie zapowiadają się też zmiany na lepsze! Jak podała „Rzeczpospolita”, tylko w ciągu pierwszych tygodni 2026 roku zamknięto 18 oddziałów, na których rodzące mogły uzyskać fachową pomoc w przyjściu na świat ich dzieci! To skandal!
Sprzeciwiamy się również dyskryminacji kobiet spodziewających się dziecka w mniejszych miejscowościach, m.in. na Podkarpaciu, które zostały pozbawione dostępu do porodówek. To narażanie zdrowia i życia tych Polek i ich dzieci!
Boli nas, że polskie dzieci przychodzą na świat nie w godnych i bezpiecznych warunkach oddziału położniczego, ale na szpitalnych oddziałach ratunkowych, które same borykają się z szeregiem problemów.
Dzieje się tak w obliczu katastrofy demograficznej. Czy naprawdę trudno przewidzieć, że zapaść funkcjonowania oddziałów położniczych nie pomoże Polkom w podjęciu decyzji o posiadaniu kolejnych dzieci? Już dziś według Fundacji Rodzić po ludzku, aż 13 proc. kobiet ocenia poród jako traumę lub ma w związku z nim negatywne doświadczenia. A tu zamiast poprawiać opiekę okołoporodową, to się jej pozbawia!
Każdy lekarz położnik potwierdzi, że nierzadko poród w ciągu kilku minut przybiera tak nieoczekiwany obrót, że konieczna jest pilna interwencja lekarska, a nawet cesarskie cięcie. Nie może tak być, że w imię oszczędności na demograficznej zapaści, za którą nikt nie chce wziąć odpowiedzialności, poświęca się tak ważne kwestie jak opieka okołoporodowa.
Dlatego domagamy się od Pani Minister zastopowania likwidacji kolejnych oddziałów położniczych, zanim dojdzie do tragedii!
DOŁĄCZ DO NAS
Twój podpis ma znaczenie
Każdy głos to realny nacisk na decydentów.
Podpisz petycję i pomóż obronić prawo Polek
do bezpiecznego porodu.
